X. Ksawery: Piesza pielgrzymka z Łomianek do GIETRZWAŁDU 30.VI – 7.VII.2012
X. Ksawery: Piesza pielgrzymka
Piesza pielgrzymka
z Łomianek do GIETRZWAŁDU
30.VI – 7.VII.2012
(X Xawery, pobity przez nieznanych sprawców – parę lat temu )
X. Ksawery: Piesza pielgrzymka
Piesza pielgrzymka
z Łomianek do GIETRZWAŁDU
30.VI – 7.VII.2012
(X Xawery, pobity przez nieznanych sprawców – parę lat temu )
Objawienia Matki Boskiej w Gietrzwałdzie
dla ludu katolickiego
podług urzędowych dokumentów spisane za pozwoleniem najprzew. ks. biskupa Warmińskiego.
Drugie poprawne wydanie w polskim języku.
Dochód przeznaczony na budowę kościoła w Gietrzwałdzie.
W Brunsberdze 1883.
Drukiem i nakładem drukarni Warmińskiej. (J. A. Wichert.)
W komisie księgarni A. B. Samulowskiego w Gietrzwałdzie (Dittrichswalde).
Ponieważ przedłożona nam książeczka pod tytułem: „Objawienia Matki Boskiej w Gietrzwałdzie” nic w sobie nie zawiera, coby było przeciwko wierze i obyczajom katolickim, a fakta w niej opowiedziane powzięte są z urzędowych dokumentów, które względem zajść tamtejszych od ordynaryatu zostały zaciągnione i autorowi tegoż pisemka do użytku powierzone, dajemy nasze „Imprimatur” z tem nadmienieniem, że to pozwoleństwo druku ani wyroku kościelnego względem pochodzenia i charakteru rzeczonych zjawień w sobie n ie zawiera, ani też nieuprzedzonemu, gruntownemu i sumiennemu rozważaniu czytelnika w jakikolwiek sposób chce uszczerbek czynie.
W Frauenburgu, dnia 21. Listopada 1877.
Ks. Biskup Warmiński.
+ Filip.
R e i m p r i m a t u r.
Frauenburgi, die XXVII. lunii 1883. + Philippus, Episcopus.
l. Gietrzwałd. (Dittrichswalde)
Gietrzwałd (Dittrichswalde) leży w ziemi staropolskiej Galindii, w zachodniej stronie powiatu Olsztyńskiego. Położenie wioski tej rok temu do godności miasteczka podniesionej jest piękne. Do koła otoczona wieńcem pagórków okalających jezioro Rentyńskie; środkiem doliny bieży strumyk Gilbing, a po obu jego brzegach wśród ogrodów i kląbów drzew wznoszą się, jak w wiosce góralskiej jedna ponad drugą schludne chatki i zabudowania gospodarcze jej mieszkańców. Siedmdziesiąt włók osady „Gudikus” wydzielonych r. 1352 na założenie Gietrzwałdu i nadanie prawa chełmińskiego stanowią jej początek. Liczba mieszkańców wynosi 900, którzy z wyjątkiem kilku rzemieślników i kupców zajmują się wyłącznie uprawą roli i chowem bydła. Prócz jednej rodziny wszyscy wyznawaj ą wiarę rzymsko-katolicką, i należą do dyecezyi Warmińskiej, której kapituła dawniej przez długie wieki w obwodzie kamery Olsztyńskiej posiadała nawet władzę świecką dla czego jeszcze po dziś dzień proboszcza tamże prezentuje.
Niedobrze to wszystko wygląda, straszna amatorszczyzna oraz chaos, zupełny brak młodzieży na demonstracji. A to w konfrontacji z tym żydowsko-germańskim molochem LIDL.
Tym gorzej, bo ani samorządowcy, ani protestujący nie pojmują takiej prostej rzeczy, że Gietrzwałd nie jest sprawą lokalną, ale narodową.
Nie ma na kogo liczyć, a tzw. hierarchia wspiera hitlerowców, bo Gietrzwałd jest groźną konkurencją dla geszeftu w Częstochowie, która jest siedliskiem frankistów.
Po klęsce na Żwirowisku w Oświęcimiu, mamy mieć zaprzaństwo w Gietrzwałdzie.
Gdzie są KAMRACI?! - Wystraszeni?
Jakaś organizacja ideowa p.n. „Konfederacja... Fundacja Konfederacja Gietrzwałdzka” jest zupełnie nieobecna na protestach i zakończyła swoją działalność cukierkowym aktem „Bogoojczyźnianym”, w którym czytamy na początku:
„Upominamy się zatem o respektowanie Ich Najwyższego Majestatu, ostatecznego autorytetu i pełni praw do władania nami – praw, które poza naturalnym porządkiem stworzenia wynikają również z aktów dokonywanych przez naszych przodków (we Lwowie A.D. 1656, na Jasnej Górze A.D. 1956) i z naszym własnym udziałem (w Łagiewnikach A.D. 2016). Z tej racji i tej tradycji wypływa dla nas kategoryczny imperatyw obrony Wiary i ziemi ojców, kultury i dziedzictwa narodowego, bezpieczeństwa rodziny i życia; imperatyw obrony danej od Boga wolności działania i naturalnego porządku rzeczy, praw własności i zasad sprawiedliwości, wewnętrznego ładu i niepodległości państwa.”
„Łagiewniki”, globalistyczno-judaistyczny koszmar tamtego zboru, ma być jakim wyznacznikiem ideowym sygnatariuszy, podobnie i Śluby z roku 1656, które nie zostały dotrzymane, bo w oryginale Król obiecał wypędzić żydów z Polski, a tego nie zrobił, lecz sam uciekł:
Tekst z książki Dariusza Ratajczaka
(strony 21-25)
REWIZJONIZM HOLOCAUSTU
Od polowy lat 70-tych Holocaust, traktowany jako religia, jako cos wyjatkowego, nie majacego precedensu w dziejach swiata, zaczyna spotykac sie z odporem ze strony historykow - rewizjonistow.
Krytykuja oni nie tylko jego wyjatkowosc, ale takze rewiduja dotychczasowa wersje wydarzen. Innymi slowy poddaja rewizji oficjalnie podawana liczbe Zydow zgladzonych podczas wojny, a takze sposoby ich usmiercania.
Ludzie ci traktowani sa przez wyznawcow religii Holocaustu, a wiec zwolennikow cenzury i narzucania opinii swiatowej falszywego, propagandowego obrazu przeszlosci, jako szarlatani, neonazisci i skrajni antysemici.
Argument to chyba chybiony, gdyz ruch historycznego rewizjonizmu, ktorego elementem (co prawda waznym) jest nonkonfonnistyczne podejscie do Holocaustu, nie jest jednorodny. Zaangazowani sa w nim historycy - zawodowcy, amatorzy, cale instytucje. Nie ma on jednego oblicza ideowo-politycznego. Wystepuja w nim postawy rozciagajace sie od skrajnej prawicy po skrajna lewice, a rewizjonisci to ludzie wszystkich ras i wielu narodowosci, wlacznie z Zydami.