Louis-Ferdinad Céline: Pogromowe drobiazgi (7).
Weźmy przykład. Jeśli wam zaczną opowiadać, że Rosja sowiecka to kraj zdrowia, luksusowych szpitali, szalonego współzawodnictwa, że tam na każdym kroku cechuje medycynę postęp… Przerwijcie od razu tę paplaninę i zapytajcie po prostu ile wydaje średnio jeden szpital, jakie pobiera opłaty, ile ma łóżek, jakie ma wynagrodzenie personel, żywiony… nie żywiony… ale płacący… Ponad to nie należy zapominać o bieliźnie, o praniu, o chloroformie, oświetleniu, o gratach i o tysiącu innych bieżących wydatków. To będzie o wiele mniej nęcące i pozwoli wam ujrzeć tysiące szczegółów, dla których ukrycia przed waszymi oczyma wygłasza się tysiące mów, pisze się tysiące artykułów. Porównajcie te sumy z cenami marchwi, margaryny, obuwia, węgla, a będziecie mieli prawdziwą, wielką niespodziankę. To będzie prawda! Rzeczywistość! Wszystko zaś inne to kpiny, to umizgi, bańki mydlane, blaga, oszustwo, propaganda, gidyzm, hipotezy, poezja…