Po raz pierwszy świat jest świadkiem zbrodni przeciw ludzkości transmitowanej na żywo w telewizji.
Stany Zjednoczone i Izrael, których los od dawna łączy, zostaną pociągnięte do odpowiedzialności za masowe morderstwa w Gazie. Wszędzie poza Europą sojusznicy Waszyngtonu wycofują swoich ambasadorów z Tel Awiwu. Jutro zrobią to w Waszyngtonie. Wszystko dzieje się jak w czasie upadku ZSRR i zakończy się w ten sam sposób: zapaścią imperium amerykańskiego. Procesu, który właśnie się rozpoczął, nie da się zatrzymać.
"Izrael ma prawo do ludobójstwa" - szwedzki premier Ulf Kristersson
"Statsministern: ”Israel har rätt till folk...” - czyli ugryzł się w język na słowie: "FOLKMORD" - Co znaczy ludobójstwo".
Dobre jest to video poniżej. Widać tam wyraźnie brak jakichkolwiek akcentów filosemickich kompleksów.
Jaka to różnica pomiędzy Europejczykami a polaczkami, którzy jak nie „Pan Niemiec” , to „Pan Żyd”, „Pan Ukrainiec” nawet, a o godność Polaka nikt się o to nie upomina, nikt o tym nie pamięta nawet.
Żydzi nie zrobili w końcu wielkiej krzywdy Palestyńczykom – kilkadziesiąt tysięcy zabitych, zburzone domy, wypędzenie, to wszystko to jakaś bagatela, ale jaka tam między nimi straszna nienawiść panuje - wobec tych żydów i ten szlachetny ogień zemsty.
W polin gorzej zawsze być może i będzie.
Red. Gazeta Warszawska