Bezzębne, tchórzliwe gadanie. Tam gdzie nie ma kary, tam nie ma prawa.
Kardynał powinien nałożyć karę wykluczenia ze wspólnoty każdego katolika, który czynnie lub biernie bierze udział w tej wojnie.
Kiedy „trzeba” to hierarchia potrafi być bardzo gorliwa i bezwzględna wobec obrońców wiary, bo ci bronią Kościoła w sposób niewłaściwy, tu zaś pogada i powie np, że każdy ma to ocenić w swoim sumieniu lub podobne subiektywne brednie.
Tu nawet nie wspomniał o zbrodniczej roli „Izraela”, ale za to działania Iranu wobec amerykańskich baz nazwał nikczemnymi.
Red. Gazeta Warszawska
+
Kardynał Robert W. McElroy, arcybiskup Waszyngtonu, odpowiedział w wywiadzie mailowym na pytania gazety „Catholic Standard” rzymskokatolickiej archidiecezji Waszyngtonu dotyczące ataków USA na Iran. Jego odpowiedzi zostały opublikowane na stronie internetowej „Catholic Standard” 9 marca i ukażą się w wydaniu gazety z 12 marca.
Pytanie: Kardynale McElroyu, minął tydzień od ataku Stanów Zjednoczonych i Izraela na Iran, a Izrael zaatakował również Liban. W tym tygodniu odprawiał Ksiądz Biskup Msze Święte w parafiach archidiecezji waszyngtońskiej. Co Ksiądz Biskup mówi o tej sytuacji, kiedy rozmawiał z parafianami?
Kardynał McElroy : „Spotkałem się z bardzo dużym niepokojem związanym z wojną w Iranie i wielu parafian mówiło mi o swoich obawach. Prawie wszyscy słusznie uważają, że reżim Chameneiego od dziesięcioleci jest brutalnym i represyjnym rządem, który szerzy terroryzm na całym świecie i powinien zostać zastąpiony. Istnieje jednak ogromna obawa, że wojna ta wymknie się spod kontroli i jeszcze bardziej wikła Stany Zjednoczone. Kilku parafian wspomniało mi, że ich synowie lub córki służą w wojsku i obawiają się, że mogą być narażeni na niebezpieczeństwo. Wielu mówi o dwóch poprzednich wojnach w Iraku i braku pokoju lub jedności, jakie one przyniosły, pomimo dużych ofiar amerykańskich i ogromnych kosztów. Inni uważają, że pomimo tych realiów nadszedł czas, aby Stany Zjednoczone położyły kres teokracji w Iranie i ustanowiły bardziej przyjazny i pokojowy rząd”.