Skandalizujące słowa Jezusa
Czy Jezus wzywa do zdobywania królestwa Bożego przemocą? Czy radzi wtrącić w morze z kamieniem młyńskim u szyi tego, kto jest zgorszeniem dla wiary maluczkich? Czy domaga się od swoich uczniów tak wyłącznego oddania Mu się, że powinni nienawidzić własnych rodziców?
Takie wnioski można by wysnuć przy powierzchownej lekturze niektórych zdań Mistrza z Nazaretu przytoczonych przez ewangelistów. Kardynał Ginafranco Ravasi na kartach tej książki zaprasza nas, aby zmierzyć się z owymi strefami mroku, ukrytymi w zakamarkach czterech Ewangelii, proponując nam analizę 140 problematycznych passusów. Chodzi nie tylko o stwierdzenia budzące kontrowersje natury teologicznej czy etycznej, ale również o nieścisłości historyczne.
Wprowadzenie
Tłem sceny są północne brzegi Jeziora Tyberiadzkiego. Znajdowała się tam ważna osada o nazwie Kafarnaum, po hebrajsku „Wioska pocieszenia” lub „Wioska Nahuma”, które to imię nosił również jeden z biblijnych proroków. Biegnącą tamtędy drogą podróżowało się do Syrii, był to przygraniczny szlak dla kupców. Właśnie dlatego w Kafarnaum znajdował się punkt celny, którym kierował urzędnik Mateusz‑Lewi, przyszły apostoł. W dzielnicach rybaków, nad skromnymi dachami domów – wśród których znajdował się również budynek należący do innego ucznia Chrystusa, Szymona‑Piotra, wydobyty na światło dzienne przez archeologów w ubiegłym stuleciu – widać było synagogę, zbudowaną dzięki zaangażowaniu przychylnego Żydom urzędnika rzymskiego (Łk 7,4‑5). Jezus, który dopiero co pojawił się na publicznym horyzoncie Galilei – północnego regionu Palestyny, fascynując swoją nauką i zdumiewającymi czynami, zaczyna przemawiać w tej synagodze. Jego wystąpienie jest czymś na tyle bulwersującym, że wywołuje wrogą reakcję nie tylko słuchającego Go tłumu, lecz nawet Jego pierwszych uczniów. Spróbujmy także i my podejść bliżej i uchwycić echo niektórych wypowiedzianych tam Jego zdań: „Jeśli nie będziecie jedli Ciała Syna Człowieczego ani pili Krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie. (…) Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a Krew moja jest prawdziwym napojem”.