Izraelska kontrola nad Ameryką rośnie w siłę
We wrześniu 2017 roku napisałem dla serwisu Unz Review artykuł zatytułowany „Amerykańscy Żydzi napędzają amerykańskie wojny” z podtytułem „Czy nie powinni się wycofać w kontaktach z Bliskim Wschodem?” W artykule skupiono się na fakcie, że większość osób i grup w USA, które agitowały na rzecz wojny, w szczególności z Iranem, to Żydzi i większość nie ukrywała swojej lojalności wobec Izraela, na którego czele stał wówczas i obecnie premier Benjamin Netanjahu. Argumentowałem, że błędem było powierzenie Żydom zarządzania stosunkami Ameryki, w szczególności na Bliskim Wschodzie, ponieważ niektórzy z nich z pewnością doświadczyliby konfliktu interesów, który nieuchronnie nie byłby korzystny dla Stanów Zjednoczonych. I można by dodać, że pomimo powiązań łączących się z obcym rządem, żadna grupa proizraelska nie była nigdy zmuszona do rejestracji na mocy Ustawy o rejestracji zagranicznych agentów z 1938 r., która zapewniałaby pewną przejrzystość finansów i bezpośrednich kontaktów z rząd Izraela lub jego ambasada w Waszyngtonie.