Artykuł prof. Wójcika powinien mieć siłę trzęsienia ziemi
Damy obszerny komentarz do tego art, który jest kolejnym knotem smoleńskim.
Choć art. jest niezbyt godny uwagi, to sytuacja Polski jest bardzo niebezpieczna i zachodzi przypuszczenie, że publikacja negatywnie wpisuje się w tę sytuację.
Red. Gazeta Warszawska
+
"Prof. Witakowski: Przyczyna rozerwania kadłuba w Smoleńsku. Artykuł prof. Wójcika powinien mieć siłę trzęsienia ziemi"
autor: Fratria
1. Najnosze badania przyczyn Katastrofy Smoleńskiej
W najnowszym, listopadowym numerze czasopisma Journal of Forensic Sciences (Czasopismo Nauk Kryminalistycznych) dostępnym na stronie, a wydawanym przez American Academy of Forensic Sciences (Amerykańską Akademię Nauk Sądowych) ukazał się artykuł zatytułowany „Mass spectrometry of the soot left after ethylene oxide explosion answers some questions on the crash of Polish Air Force Flight 101” („Spektrometria masowa sadzy pozostałej po wybuchu tlenku etylenu odpowiada na pytania dotyczące katastrofy samolotu nr 101 Polskich Sił Powietrznych”). Autorem jest dr hab. Jacek Wójcik emerytowany pracownik naukowy Instytutu Biochemii i Biofizyki PAN. Artykuł ten opublikowany w profesjonalnym czasopiśmie amerykańskim nie wywołał do tej pory żadnego echa w Polsce. Jednakże jego treść powinna mieć dla polskiej opinii publicznej siłę trzęsienia ziemi. Zarówno samo czasopismo o światowym zasięgu jak też rygory dopuszczenia do druku w tym czasopiśmie praktycznie wykluczają możliwość wydrukowania błędnych lub wątpliwych tez. Opinia międzynarodowa musi przyjąć ten artykuł jako rzetelny i zweryfikowany pod względem naukowym i badawczym. Ważne jest, że istotą artykułu jest stwierdzenie, iż na badanej tkaninie należącej do jednej z ofiar Katastrofy Smoleńskiej istnieje niepodważalny dowód świadczący o wybuchu bomby termobarycznej.
KRAV MAGA IZRAELSKIE systemy bezpieczeństwa w Polsce
by Adm on 17/04/2013 in zamach warszawski
Organizacja Krav Maga miała w roku 2010 swoje reklamowe banery na pierwszej stronie portalu MSW.
Możliwe, że Krav Maga ma jakąś wiedzę na temat dojazdu Delegatów Katyńskich do lotniska Warszawa Okęcie w dniu 9-10 kwietnia 2010 roku.
Możliwe i to, że K.M. wie o tym jaki był przebieg wizyty Prezydenta Kaczyńskiego w Wilnie, no i powrót do Warszawy.
Antoni Macierewicz, jako expert od służb specjalnych, musi mieć dobre znajomości z agentami Mossadu, którzy sterują Krav Maga w Polsce, a co jest pewne.
Należy więc oczekiwać tego, że agenci Mossadu w Polsce będą chętnie pomagać Macierewiczowi w odpowiedzi na wiele pytań smoleńskich. On sam zaś, będzie dzielił się tą wiedzą ze wszystkimi Polakami.
Groźby śmierci i “dobra rada” w sprawie CASY
Groźby śmierci i “dobra rada” w sprawie CASY
TVN
Poniedziałek, 26 stycznia 2009

– Grożono mi dwa razy, trzeci kontakt polegał na udzieleniu „dobrej rady” – ujawnił w programie „Teraz My!” Andrzej Smyczyński, brat pilota rozbitej CASY. Smyczyński poddaje w wątpliwość oficjalną wersję okoliczności katastrofy.
Według niego, odczytaniem czarnej skrzynki samolotu nie zajmowali się Polacy, ale producent CASY – Hiszpanie – co rodziło konflikt interesów, bowiem w interesie producenta maszyny było obarczenie odpowiedzialnością za katastrofę załogi.
Włamanie do komputera
Andrzej Smyczyński, brat jednego z pilotów CASY w programie „Teraz My!” stwierdził, że próbuje zrobić wszystko, by dowiedzieć się czegoś więcej na temat prawdziwych przyczyn katastrofy sprzed roku. Tymczasem miał już trzykrotnie spotkać się z tajemniczymi ostrzeżeniami, by nie zajmował się więcej tą sprawą.
Stan zagrożenia - dzieli nas pamięć.
„Stan zagrożenia” Ewy Stankiewicz. Przekaz bez wartości — knot.
Od dłuższego czasu ani Zamach.eu, ani Gazetawarszawska.com nie publikuje nic nowego na temat Zamachu Warszawskiego zwanego potocznie katastrofą smoleńską, czy zamachem smoleńskim. Nie piszemy niczego nowego, bo nic nowego się nie wydarzyło. Poza faktycznie jednym, a co na końcu, co w końcu może wymaga podkreślenia.
Czytelnicy chcieliby znać nasze zdanie w tej materii, czy coś się zmieniło, czy należy coś zweryfikować.
Powtarzamy: nic nowego.
Nowością nie są staro-nowe kłamstwa „komisji Macierewicza” ani jego film traktujący fragmentarycznie o tych pracach, ani obecnie omawiany słaby film Ewy Stankiewicz.
Film Stankiewicz to typowy knot, który własne słabości i niedostatki próbuje przykryć atmosferą sensacji, wywołanej wielokrotnym odwoływaniem zapowiadanej publikacji na antenie TVP - a ma to nagonić bezkrytycznych fantastów.
Film Stankiewicz — podobnie do raportu Macierewicza — posługuje się hipotezami wybuchów, które zostały skradzione z portalu zamach.eu — ordynarny plagiat.
CO DZIAŁO SIĘ 10 KWIETNIA 2010 ROKU – 10.04.2021.
11 lat mija od tego niebywałego zdarzenia, a my niewiele wiemy o przyczynach i okolicznościach tragedii, która zaszła 10 kwietnia 2010 roku.
W telewizji nie pokazali lądowania i upadku samolotu, choć było w Smoleńsku co najmniej kilkudziesięciu dziennikarzy. Zamiast tego przedstawiono nam symulacje lotu i upadku tupolewa, i gadające głowy, które już wiedziały, co się stało.
Rozpowszechnione były i są dwie wersje katastrofy: oficjalna (wypadek komunikacyjny), potwierdzona badaniami MAK, oraz półoficjalna PiS-u (podłożenie bomb w samolocie), skrojona przez Zespół Parlamentarny Macierewicza. Obie narracje są niespójne i często na bakier z logiką, więc są łatwe do obalenia. Powołam się tu na słowa prof. Mirosława Dakowskiego:„Nie wiemy na pewno, co działo się 10 kwietnia 2010 roku w Smoleńsku, ale wiemy na pewno, co nie mogło się dziać”.
Pisze inż. Krzysztof Cierpisz:„Tupolew smoleński był przetransportowany na miejsce inscenizacji w częściach. Prawdopodobnie helikopterem, a potem poszczególne części wraku były rozłożone dokładniej za pomocą dźwigu na gąsienicach. (…) Po wstępnej konfiguracji elementów wraku na polanie to wszystko wysadzono w powietrze. Bomb było co najmniej dwie”.