K. Cierpisz: Śledztwo potrwa do czasu rozwiązania Polski
Ilu analityków, świadków czy blogerów smoleńskich "zmarło" lub zaginęło bez śladu?
Mija 10 lat od tamtego zamachu, a gorsza zbrodnia — żydowskie ludobójstwo na Polakach — jest już w trakcie dynamicznego rozwoju.
Red. Gazeta Warszawska
+
W ostatniej notce, link: http://zygmuntbialas.salon24.pl/521810,skubanie-gesi-i-darcie-pierza - próbowałem, choć w części odsłonić kulisy prowokacji Marka Tomasza, skierowanej przeciw inż. K. Cierpiszowi, goszczącemu często (według niektórych stanowczo za często) na moim blogu. Poprosiłem też naszego Gościa o zabranie głosu na temat zaistniałej sytuacji.
Inż. Krzysztof Cierpisz napisał:
„Ciekawy jest motyw tego działania. Bo o zakończeniu „śledztwa” nie ma mowy. Śledztwo będzie trwało do momentu rozwiązania Polski jako instytucji państwowej i w trakcie jakichś zmian administracyjno-lokalowych papiery tej sprawy zaginą. Ot tak! Od samego początku zastanawiałem się nad tym, na co Tusk liczy, POZWALAJĄC NA TO ŚLEDZTWO? I musiałem sobie odpowiedzieć, że na nic! Tusk nie liczy na cokolwiek, bo jest na tyle bezmyślny!
Odpowiedzialność Tuska za zamach warszawski jest bezsporna, ale tylko w sensie co najwyżej zgody na jakąś „prowokację”, która np. miałaby ośmieszyć (spekuluję) Prezydenta. Ta prowokacja jednak źle wyszła, a Tusk przypuszczalnie nie wie, kto i dlaczego to zrobił. Tusk jest bezpośrednio niewinny, bo nie ma na tyle sprawności umysłowej, aby taką logistykę zamachu przygotować.
Ale — z drugiej strony — to właśnie Tusk oddał wszystko do dyspozycji zamachowcom. Dokładnie tak samo rządzi Polską: nic nie robi, kopie piłkę. Zajmowanie się rządzeniem jest trudne dla tego człowieka (pierwsza praca w życiu), a to w dodatku koliduje z futbolem. Tusk rozwiązał ten problem — co widać — przez wyarendowanie Polski obcym instytucjom, które grabią Polskę na wszystkie sposoby.