W roku 1798, jeszcze zanim zdążył opaść kurz po ostatnim, trzecim rozbiorze Rzeczpospolitej, władze austriackie podjęły decyzję w sprawie Wawelu: niegdyś naczelnej rezydencji polskich królów, miejsca ich koronacji oraz pochówków. Pałac i wzgórze zamkowe zostały przekazane na potrzeby armii. A zaborcy chcieli posunąć się jeszcze o krok dalej.
Głównym orędownikiem projektu przerobienia Wawelu na koszary wojskowe był nowy komendant zamku, generał Johann Chasteler.
W zachowanych raportach nie ukrywał, że chodziło mu o to, żeby zakamuflować lub wyrzucić wszystko, co przypominało dawne przeznaczenie budowli. A w efekcie też „złamać wszelkie patriotyczne nadzieje”, jakie mogłyby odżywać, gdyby Wawel nadal był zamkiem i pałacem, nie zaś wrogim garnizonem.
W celu realizacji planu Austriacy przystąpili do rozbiórki zabudowy wzgórza wawelskiego i do adaptacji zaplecza pałacu oraz samej rezydencji. Pierwotne założenia szły zresztą nawet dalej.