Kupa bredni i zaprzaństwa, bo w końcu ten ohydny rabinat, jakim jest episkopat polinu, na nic innego nie potrafi się zdobyć.
Gdyby tam — w KEP — był chociaż jeden katolik, to byłby wspomniany święty Andrzej Bobola, co jest konieczne, bo przecież ukraińcy mają zbrodnie zapisane w swoim DNA i to trzeba wypomnieć.
A te zbrodnie „wołyńskie" nie są żadne »wołyńskie« ale kresowe, które nieprzerwanie trwają od trzech wieków, ku prowokacyjnej nonszalancji naszych władców lub przy kreatywnym przymykaniu oczu przez naszych okupantów, a o żydach inspiratorach — w Wiedniu — i o Sanacji IIRP nie zapominamy. Sanacja tak przecież uformowała Armię Krajową, aby ta świadomie, planowo, z premedytacją wydała na rzeź te bezbronne czy rozbrojone — przez to AK — rzesze naszych Rodaków, mieszkańców naszych Wschodnich Ziem.
Otwarty Kulturkampf, który na ukrainie przeprowadzają struktury kościelne synagogi watykańskiej, nawracającej reszki polskich społeczności na „ukrainu” nie jest niezauważony, i będzie pomszczony na wszystkich winowajcach.
A od ukraińców nie żądamy żadnych przeprosin, bo oni nie są narodem, ale bydłem i jako tacy nie mają zdolności honorowej.
Ukraina jest sztucznie stworzona przez żydów i niemców, jako „państwo", to celem unicestwienia Polski.
Śmierć Ukrainie!
Red. Gazeta Warszawska
Publikujemy pełny tekst Słowa:
Gromadzimy się na modlitwie jako dzieci Ojca niebieskiego. Wszyscy zwracamy się do Niego tym świętym imieniem, którego nauczył nas Jezus. Przychodzimy z trudnym tematem przebaczenia za zbrodnie popełnione przed 80 laty na Wołyniu oraz z wielkim pragnieniem pojednania naszych narodów. O przebaczenie prosimy najpierw Ojca niebieskiego, gdyż On najbardziej cierpi, gdy Jego dzieci, choć przez chrzest stali się braćmi i siostrami, zadają sobie nawzajem ból, a nawet zabijają niewinnych.
Jego ojcowska miłość, objawiona w Jezusie Chrystusie, naszym Zbawicielu, leczy nasze rany i uzdalnia nas do przebaczenia. Tylko prowadzeni przez Niego możemy dojść do prawdziwej jedności.