Andrzej Niemojewski: DUSZA ŻYDOWSKA W ZWIERCIADLE TALMUDU

Article Index

  1. MAGLOWANIE TRUPÓW.

Ponieważ każdy żyd umierając, ma „stanąć czysty przed Panem”, przeto żydzi praktykują tak zwane popularnie maglowanie trupów.

Wstrętna ta ceremonja odbywa się już na cmentarzu w domu przedpogrzebowym i trwa około trzech kwadransów. Tymczasem żałobny orszak czeka. Zwłoki znikają i niby nikt nie wie, co się z niemi dzieje, albowiem, jak wiadomo, żydzi wstydzą się wobec aryjczyków swych obyczajów.

Akt oczyszczania rytualnego zwłok odbywa się w ten sposób, iż specjaliści od tego świątobliwego babrania się chwytają ciało, wyciskają z niego odchody, wlewają trupowi wodę przez usta do wnętrza, znowu ciało wyciskają i czynią to tak długo, aż przez kiszkę odchodową zacznie wypływać „czysta woda”.

W okresie panowania chorób zaraźliwych rytuał ten, jak sądzę, jest szczególniej szkodliwy i powinien być policyjnie zakazany.

Tu znowu muszę zwrócić uwagę na tych żydów inteligentnych, którzy się natrząsają np. z aktu spowiedzi przedzgonnej. Ale badanie religjoporównawcze mówi nam, że chrystjanizm znowu zrobił tu wielki krok od materjalizmu do idealizmu i od realizmu do symbolizmu. Chrześcijanin także chce „stanąć czysty przed Panem”. W tym celu za pomocą aktu spowiedzi wyrzuca z siebie niejako kał moralny. Ale żyd, który psychiką swoją tkwi jeszcze w epoce egipskiego mumifikowania zwłok, nie umiał swych obrządków uduchownić. Wyciska tedy z nieboszczyków kał cielesny.

Gdy pierwszy raz wystąpiłem publicznie z wiadomością o tym wstrętnym barbarzyństwie, inteligencja żydowska próbowała mi w żywe oczy przeczyć, musiała jednak w końcu zamilknąć, a pisma żargonowe spierały się tylko o wyrażenie „maglowanie”. Żargonówki nie mogły zająć takiego stanowiska, jak mówiąca i pisząca po polsku inteligencja żydowska, gdyż wywołałyby oburzenie pospólstwa żydowskiego, przywiązującego wielką wagę do tej rytualnej obrzydliwości, o której piszę i mówię zawsze z największym wysiłkiem nerwów.

  1. MIKWA.

Każda dziewczyna i niewiasta żydowska, będąca „niddah”, musi po minionym perjodzie jako rytualnie nieczysta (Levit. XII, 2 — 7; XV, 19 — 33) udać się do mikwy, czyli oczyszczającej kąpieli rytualnej. ‚ Jest to naturalnie oczyszczanie magiczne.

Mikwa znajduje się zwykle w ciemnych suterenach, oświetlonych ogarkiem. Dziewczyna się rozbiera. Jedna wiedźma, zwana „negelsznejderke”, obcina jej paznokcie, a gdy jest poirytowana, niekiedy aż do krwi, a także zdrapuje z niej wszelkie strupy, o ile je ma; bo gdyby woda choć w jednym miejscu nie dostała się do ciała, kąpiel byłaby nieważna.

Basen z wodą, przeznaczoną do rytualnego zanurzania, musi mieć 40 miar wody, czyli wedle ścisłego obliczenia rabinów 44118 1/2 pojemności wielkiego palca. Powierzchnia jego górna wynosi trzy łokcie kwadratowe, spód łokieć kwadratowy, a wysokość trzy łokcie.

Woda powinna być przeciekająca, czyli bieżąca, a ponieważ o taką trudno, więc urządza się basen w ten sposób, aby nieco wody wciekało i wyciekało. Jest to jednak tak nieznaczne, że zwykle raz na miesiąc trzeba wodę zmieniać, co się jednak czyni nieraz jeszcze rzadziej.

Dziewczyna schodzi po stopniach do mikwy, wedle przepisu zmącą wodę, odmawia pewną modlitwę i zanurza się w ten sposób, aby nie było widać nad wodą ani jednego włoska. Zanurzenie trwa tak długo, dopóki inna wiedźma, zwana „tukerke”, nie zawoła: „Koszer!” Dziewczyna musi zanurzyć się trzy razy. Wreszcie winna w tej samej wodzie wypłukać usta.

Po niej zstępuje do mikwy druga, trzecia, dziesiąta, setna, wszystkie zanurzają się w tej samej wodzie i muszą w tej samej wodzie wypłukiwać usta.

Gdy nareszcie dziewczyna żydowska ubrała się i wraca do domu, biada jej, jeżeli natknie się na goja lub na jakieś zwierzę nieczyste. Znowu się strefniła, musi wracać do mikwy i ponownie się zanurzać, aby stać się „koszer”.Żydówki powinny trzymać w tajemnicy te wędrówki do mikwy i nikomu o nich nie wspominać, inaczej wedle nauki rabinów będą uważane za bydło.

Warunki hygjeniczne tego wstrętnego rytuału, związanego z traktatem talmudycznym Nidda, pozostawiają naturalnie wszystko do życzenia (p. Brafman, Kniga kahała, str. LXXXII — LXXXIV; Loewe, Schulchan-Aruch, wyd. 2-gie, t. I, str. 233 — 234).

Postępowcy żydowscy, którzy natrząsają się ze zwyczaju maczania końca palców w kropielnicy i żegnania się, nie lubią rozmawiać o mikwie.

  1. OFIARA KOGUTA I KURY.

Wskutek zburzenia świątyni jerozolimskiej w r. 70 naszej ery ustały z konieczności żydowskie ofiary ze zwierząt, gdyż Jahwe jako bóstwo lokalne mógł mieć świątynię tylko na swojej górze, zwanej Morija, czyli Zjawa Jahwy. Bóżnice nie są świątyniami, tylko domami modlitwy. Nazywa się je także „szkołami”. Dziś Morija do żydów nie należy, gdyż stoi na niej meczet Omara.

Mimo to zachowała się dotąd ofiara koguta przez mężczyzn a kury przez kobiety. U babilończyków składano koguta na ofiarę bóstwu śmierci Nebo, a wedle profesora Wincklera żydowski kogut kapporesowy stoi w związku z tym kultem (Dr. Hugo Winckler, Himmels- und Weltenbild der Babylonier, wyd. 2-gie, str. 44).

Rano w wilję Dnia Sądnego żyd chwyta koguta za nogi i dokonywa obrządku „kappores”, czyli okręcania koguta nad głową. Czyni to trzy razy i odmawia przytym modlitwę treści następującej: „Kogut ten idzie na śmierć, a ja na żywot długi i błogosławiony”. Wreszcie chwyta go za głowę i ciska o ziemię. To samo czyni żydówka z kurą.

W klinach babilońskich znajdujemy tekst liturgiczny prawie tej samej treści: „Męzka owca, żeńska owca, żywa owca, martwa owca ma umrzeć, a ja niech żyję” (Weber, Daemonenbeschwoerung bei den Babyloniern, str. 29).

Nad dziećmi zakręcają koguta lub kurę starsi. Nad kobietą ciężarną zakręca się koguta i kurę, ponieważ niewiadomo, czy urodzi chłopca, czy też dziewczynkę.

Potym zarzyna się ptaki. Zjadają je ci, których grzechy na nie przeszły.

Dawniej ładowano grzechy na kozła i wyprowadzano go na pustynię (Levit. XVI, 2l — 22).

  1. WYTRZĄSANIE GRZECHÓW NAD WODĄ.

W okresie „strasznych dni”, czyli od Nowego Roku (Rosz ha-szana) do Dnia Sądnego (Jom hakippurim), dziesięciu dni pokuty w miesiącu wrześniu, żydzi dokonywają różnych a wielce staroświeckich obrządków.

W Rosz ha-szana udają się tłumnie nad rzekę. Stojąc u brzegu i recytując wersety Micheaszowe VII, 18 — 19: „Któryż Bóg podobny tobie, co oddalasz nieprawość i mijasz grzech ostatków dziedzictwa swego? Nie rozpuści więcej zapalczywości swojej, bo chcący w miłosierdziu jest. Wróci się a zlituje nad nami: złoży nieprawości nasze i wrzuci do głębokości morskiej wszystkie grzechy nasze” — zaczynają wytrząsać na wodę bieżącą wszystkie swoje kieszenie.

  1. SKAKANIE DO KSIĘŻYCA.

Dotąd zachowało się u żydów dużo śladów kultu astralnego, w szczególności księżycowego. Księga Orach Chajim w § 417 poucza nas, iż kobiety nie powinny w dzień nowiu pracować. Dalej §418 zakazuje w dzień ten pościć. Następnie § 419 radzi w dniu tym lepiej zjeść, niż zwykle.

Gdy księżyc ma już dni siedm, żydzi tłumnie wylęgają w nocy na ulice, puste place, albo na pola i dokonywają obrządku „Birchat halbanah”, czyli odmawiania benedykcji nad „białym”, „laban”, czyli księżycem.Żyd staje, przykłada stopę do stopy, patrzy na księżyc i odmawia po hebrajsku modlitwę następującą:

„Dobry to znak, wielkie to szczęście dla nas i dla całego Izraela. Chwała ci, Panie, Boże nasz, królu świata, któryś słowem swym i duchem ust swoich stworzył niebo oraz wszystkie jego wojska, przepisując im prawa i czasy, czego mają się trzymać, aby się nie zmieniały, lecz czyniły wolę Boga, swego Stwórcy. Przykazał księżycowi odnawiać się, które to odnowienie dla wszystkich, noszonych w łonie macierzystym, piękną jest koroną i ozdobą. Odnowią się jako księżyc, a będą Stwórcę chwalić i wynosić z powodu jego potężnego i wspaniałego państwa. Chwała ci, Panie, co nowie odnawiasz, niech będzie pochwalony twój Stwórca, sławiony ten, co cię uczynił, uczczony twój kształtownik, sławiony twój Stwórca”!

Tu żyd skacze trzy razy w górę, trzymając wciąż stopę przy stopie.

„Jako ja do ciebie podskakuję a sięgnąć cię nie mogę, tak niechaj mnie dotknąć nie może żaden nieprzyjaciel, ani też wyrządzić szkody”.

Trzykrotnie to powtarza, stojąc już i nie podskakując. Następnie mówi:

„Strach i lęk niechaj na nich padnie, a twe silne ramię niechaj uczyni ich nieruchomemi jak kamienie, niememi ich uczyń, jak głaz w mocy twego ramienia, a im strach i przerażenie. Dawid, król Izraela, żyje i trwa”..

Wreszcie żydzi zwracają się ku sobie i mówią „Szolem alechem” — „Alechem szolem”, „Pokój z tobą” — „Z tobą pokój”.Żydzi dotąd posługują się kalendarzem księżycowym.

Kult Jahwy jest naturalnie syntezą różnych zaginionych kultów, a wyraz „Jahwe” jest niezawodnie starszy, niż wszystkie źródła żydowskie. Ditlef Nielsen nie sądzi, by obecnie przyjęty sposób wymawiania „Jahwe” był prawidłowszy od dawniejszego „Jehowa”. Tłomaczenie, że znaczy „będący”, od „haja” (być), jest względnie późne. „On jest” jako nazwa bóstwa nie da się pomyśleć (Ditlef Nielsen, Der sabaeische Gott Ilmukah, str. 4). Jest rzeczą zastanawiającą, że po egipsku z wokalizacją koptyjską „jooh” znaczy księżyc, a hieroglifem tego słowa jest róg księżyca (Spiegelberg, Die Schrift und Sprache der alten Aegypter, .str. 7). „Hallel”, którym witano nów (tak żydzi nazywają Psalmy CXIII — CXVIII, gdyż zaczynają się lub kończą słowami „Halelu Jah”, „Chwalcie Jahwę”), wskazuje niejako, że w okresie astralnym żydzi czcili Jahwę pod postacią księżyca. W okresie, kiedy żydzi czcili „wspaniałość Jahwy” pod postacią promienia słonecznego, padającego do świątyni bramą wschodnią (Ezechjel XLIII, 4), żydzi wypiekali placki księżycowe na cześć Królowej Niebios (Jeremjasz XLIV, 19, więc wtedy prawdopodobnie „księżyc” (syn księcia) był „księżną”, małżonką Jahwy, zanurzającą się na trzy dni odnowienia w oceanie kosmicznym, jak dziś jesz cze każda żydówka trzy razy zanurza się w mikwie po miesięcznym perjodzie. Wszystkie instytucje ziemskie musiały być naśladowaniem instytucji niebieskich.

  1. EJRUW CZYLI OGRODZENIE MAGICZNE.

Ponieważ przepisy, dotyczące spoczynku w szabas, były bardzo surowe i pozwalały tylko na pewne ulgi w obrębie gospodarstwa żydowskiego, przeto formalistyka rabinistyczna wynalazła sposób obchodzenia tego przepisu, wprowadzając zmieszania kilku gospodarstw w jedno. Wyraz „ejruw” w wymowie djalektycznej a w wymowie prawidłowej „erub” znaczy „zmięszanie”. Sprawie tej jest poświęcony w Talmudzie wielki traktat Erubin (Zmieszania). W tym celu zakłada się u wylotu ślepej ulicy w górze wpoprzek żerdź i już jest „ejruw”, czyli zmięszanie wszystkich domów tej ulicy w jeden dom, a wszystkich rodzin w jedną rodzinę. I w tym też celu otacza się krociowe albo nawet miljonowe miasta drutem, dzięki czemu żydzi zyskują w szabas większą swobodę ruchów. Ale przed szabasem specjalna komisja objeżdża „ejruw” i bada, czy drut nie jest przypadkiem w jakimś miejscu przerwany. Jeżeli zdarzy się takie nieszczęście, robi się ogłoszenie.

Przepisy traktatu Erubin są bardzo drobiazgowe i rzucają światło na przesądną skrupulatność żydów w dziedzinie uchroń magicznych a także na ich poglądy, dotyczące współobywateli aryjskich.

Ejruw nie może być za wysoko i za nizko. Wedle Miszny, gdy ejruw jest na słupach, winien składać się z trzech sznurów jeden nad drugim. Miszna widziała jesz cze pewne trudności, gdy między domami żydowskiemi znajdował się dom gojowski (Erubin VI, 1), ale Tosefta kazała patrzeć na taki, jak na zagrodę dla bydła (Erubin VIII, 1). Jeżeli więc my tu, w Warszawie, żyjemy w obrębie ejruwu żydowskiego, to Tosefta jasno określiła nas i nasze domy. Zresztą cała masa innych orzeczeń, zawartych w literaturze talmudycznej, traktuje nas poprostu jako bydło, czy to z kategorji „wół”, czy też z kategorji „osioł”. W tym samym ustępie Tosefty jest powiedziane, że jeżeli żyd mieszka w domu goja, to należy dom ten uważać niejako za własność żydowską.

Obrządek dokonywania „ejruwu” celem zmieszania kilku rodzin w jedną chwilową rodzinę polega na tym, że żydzi znoszą do jednego mieszkania jakiś materjał spożywczy.

Jeżeli obrządek „ejruwu” nie został dokonany, nie wolno wedle Miszny (Erubin X, 5) załatwiać interesu naturalnego na zewnątrz swego gospodarstwa, stojąc wewnątrz, i odwrotnie. Rabbi Juda dodaje, że jeżeli zbierze się ślina w ustach, nie można jej „nieść” dalej, jak na przestrzeni czterech łokci, a Tosefta uzupełnia ten przepis dodaniem, że tak samo zabrania się dalej jak na przestrzeni czterech łokci „nieść” w nosie wydzielinę (Erubin XI, 8). Miszna w tym samym ustępie zabrania pluć z wewnątrz na zewnątrz, i odwrotnie.

Jeśli łeb i większa część ciała zwierzęcia jest wewnątrz, to karmić je można tylko, stojąc wewnątrz, a jeżeli łeb i większa część ciała wystaje na zewnątrz, to karmić je można tylko, stojąc zewnątrz (Tosefta, Erubin XI, 7).

Widzimy więc, jak wielkie znaczenie ma „ejruw”. Ale mimo to ruchy żydów są w szabas jeszcze bardzo ograniczone i dlatego istnieje instytucja szabes-gojów, czyli gojów, któremi żydzi wyręczają się w szabas, płacąc im za to pewne wynagrodzenie. Wyrażenie szabes-goj jest terminus technicus. Instytucja ta jest jednym z świadectw przeciwko mniemaniu, jakoby żydzi wyznawali monoteizm uniwersalny.

Ejruw jest namacalnym dowodem, że religja żydów nie wyszła dotąd z fazy magji.

  1. RYTUALNA RZEŹ BYDŁA.

Przepisy szczegółowe o rytualnej rzezi bydła znajdują się w Talmudzie w traktacie Chullin, a w Szulchan Aruchu w księdze Jore Dea, której § 1 w art. 1 — 13 określa, kto może być rzezakiem egzaminowanym, zaś § 2 w art. 1 — 11 poucza, kto rżnąć bydła nie może. Dalsze paragrafy wskazują, jak się zarzyna bydło prawidłowo, jakim narzędziem, w jakim stanie tego narzędzia i t. p. Nie brak nawet rękoczynów magicznych; § 10 w art. 1 powiada, że rzezak żydowski może dokonać rzezi nożem nieżydowskim, o ile wbił go przedtym w twardą ziemię dziesięć razy, za każdym razem w inne miejsce.

Dalej § 19 w art. 1 powiada, jakie modlitwy rzezak musi przed rzezaniem odmawiać.

Następnie § 6 teoretycznie wcale nie wymaga, by do rzezania używano tylko noża. Można zarzynać ostrym kamieniem, zębem, paznokciem ręki lub nogi.

Dalej § 10 w art. 3 powiada, że jeźli się jakimś nożem rżnęło nieprawidłowo, to nie można nim zarzynać tak długo, dopóki się go nie zmyło zimną wodą lub nie obtarło jakąś twardą rzeczą. Obecnie zapanował zwyczaj osuszania noża o sierć bydła.

Wedle § 19 przy zabijaniu dużych sztuk wiąże się im cztery nogi, jako Abraham związał syna swego, by go ofiarować Panu. Następnie powala się sztukę na wznak, by gardziel wystawała do góry dla rzezaka wygodnie.

Tnie się: tam i z powrotem.

Następnie bada się, czy mięso jest koszer, zdatne, czy też terefa, niezdatne, względnie nawet nebelah, równe padłu. Z metodami nowożytnego nadzoru sanitarnego rzeź żydowska niema nic wspólnego, bo aczkolwiek pewne objawy słusznie uważa za szkodliwe, mimo to inne traktuje przesądnie a innych wcale nie postrzega.

Byłoby ze wszech miar pożądane, aby nasi lekarze przestudjowali te przepisy. Ci, którzy władają językiem niemieckim, mogą się z niemi zapoznać dzięki przekładowi Loewego (Schulchan-Aruch, Wiedeń 1896).

Otrzymałem z Odessy od p. Walerjana Nejberga, b. przysięgłego maklera giełdowego na rynku bydła (skotoprogonnyj rinok) oraz jednocześnie członka Towarzystwa opieki nad zwierzętami opis rzezi rytualnej.

„Średnio zabija się dziennie w Odesie 250 — 400 sztuk bydła dużego, z tego 2/3 wedle rytuału żydowskiego.

„Wedle tego rytuału bydło nie powinno mieć żadnych organicznych defektów, ani uszkodzeń cielesnych, oraz musi posiadać zdrowe wnętrzności.

„Ale spędzanie bydła do rzeźni przedstawia duże trudności. Bydło czuje zapach krwi. Wietrząc wyziewy, płoszy się i jest jak obłąkane. Ludzie używają tedy nieraz bardzo okrutnych sposobów, aby je wpędzić do wnętrza. Rzezacy, nie mogąc dać sobie rady kijami i drągami, skręcają bydłu ogony, wyłamują kości kręgowe, specjalnemi kleszczami ściskają jądra, lub kłują bez litości tykami, zaopatrzonemi w ostrza. Już tu widać, że rytuał nie może być ściśle zachowany, gdyż zwierzęta mają obrażenia cielesne.


People in this conversation

Comments (1)

Rated 0 out of 5 based on 0 voters
This comment was minimized by the moderator on the site

4zzUpkRtuT

Guest
There are no comments posted here yet

Leave your comments

  1. Posting comment as a guest. Sign up or login to your account.
Rate this post:
0 Characters
Attachments (0 / 3)
Share Your Location