Miał zgwałcić młodą policjantkę i zmusić ją do "innej czynności". To dowódca kompanii
Równouprawnienie kobiety, już samo w sobie, jest gwałtem seksualnym na jej osobie.
A mieszanie załóg na damsko-męskie jest przyczyną wszelkiego nierządu.
Jedna Arabka powiedziała kiedyś: „...jak te chrześcijańskie kobiety są zdradzone przez swoich mężczyzn chrześcijan, bo one wszędzie są same, bez opieki mężczyzny…”
Red. Gazeta Warszawska
+
Areszt dla stołecznego policjanta, który miał zgwałcić młodą funkcjonariuszkę. Taką decyzję podjął Sąd Rejonowy w Piasecznie wobec jednego z przełożonych oddziałów prewencji Komendy Stołecznej Policji. Prokurator osobiście prowadzi postępowanie — przekazał w rozmowie z "Faktem" prok. Piotr Antoni Skiba, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Jak ustaliliśmy, to Marcin J., dowódca 9. kompanii OPP. "Dowódca miał wyprosić kompana od kieliszka, zamknął się i ją zgwałcił. Dziewczyna miała krzyczeć i wołać pomocy, inni policjanci z kompanii zaczęli walić w drzwi" — opisuje sprawę dziennikarz Marcin Dobski.