PODSUMOWANIE ROKU WG. ALEKSANDRA DUGINA: ROSJANIE ROZSZYFRUJĄ KSIĘGĘ HISTORII LUDZKOŚCI
PODSUMOWANIE ROKU WG. ALEKSANDRA DUGINA: ROSJANIE ROZSZYFRUJĄ KSIĘGĘ HISTORII LUDZKOŚCI
PODSUMOWANIE ROKU WG. ALEKSANDRA DUGINA: ROSJANIE ROZSZYFRUJĄ KSIĘGĘ HISTORII LUDZKOŚCI
Joseph Aloisius Ratzinger nie był żadnym papieżem, bo jako sygnatariusz wszystkich dokumentów antychrystusowego Soboru Watykańskiego Drugiego dokonał aktu apostazji – złamał Pierwsze Przykazanie, gdyż tym podpisem uznał bogów żydowskich i muzułmańskich za swoich – i jako taki został wykluczony z Kościoła Świętego, to na zasadzie samego prawa, excommunicatio latae sententiae.
Śmierć była przypuszczalnie dobrze zaplanowana, bo symbolicznie przypadła na ostatni dzień roku kalendarzowego – zamknięcie starego czasu.
Nie będziemy po nim płakać, a Pan Najwyższy niech będzie mu sprawiedliwy!
Red. Gazeta Warszawska
+
Pożegnanie Benedykta XVI: „Pokorny robotniku w winnicy Pańskiej”
95-letni papież emeryt Benedykt XVI zmarł w sobotę o godzinie 9:34 w swojej rezydencji w watykańskim klasztorze Mater Ecclesiae.
Z wiadomości Watykanu
Papież emeryt Benedykt XVI powrócił do Domu Ojca.
Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej poinformowało, że papież emeryt zmarł w sobotę rano o godzinie 9.34 w swojej rezydencji w klasztorze Mater Ecclesiae, którą 95-letni papież emeryt wybrał na swoją rezydencję po rezygnacji z posługi Piotrowej w 2013 r. .
„Z żalem zawiadamiam, że Papież Emeryt Benedykt XVI zmarł dzisiaj o godzinie 9:34 w klasztorze Mater Ecclesiae w Watykanie. Dalsze informacje zostaną podane tak szybko, jak to możliwe. Od poniedziałku rano, 2 stycznia 2023 r., ciało papieża emeryta będzie znajdować się w Bazylice św. Piotra, aby wierni mogli się pożegnać”.
Przez Dave'a DeCampa
Od lutowej inwazji na Ukrainę CIA wykorzystuje służby wywiadowcze jednego z krajów NATO do przeprowadzania ataków sabotażowych na terenie Rosji - poinformował w sobotę dziennikarz śledczy Jack Murphy , powołując się na anonimowych byłych urzędników wywiadu i wojska USA.
W raporcie napisano, że w Rosji nie ma personelu USA, ale operacjami kieruje CIA. Stany Zjednoczone wykorzystują służby wywiadowcze sojusznika, aby dodać dodatkową warstwę wiarygodnego zaprzeczenia, a były urzędnik amerykańskich operacji specjalnych powiedział Murphy'emu, że ta warstwa była głównym czynnikiem, który przyczynił się do podpisania przez prezydenta Bidena ataków.
Murphy powiedział, że nie wymienił kraju NATO, którego służby wywiadowcze zostały wykorzystane w raporcie, ponieważ „może to zagrozić bezpieczeństwu operacyjnemu komórek, które nadal działają w Rosji”.
author byPrzez Sakshi Tiwari
W lipcu tego roku amerykańscy prawodawcy zwrócili się do sił zbrojnych o przyspieszenie wysiłków na rzecz opracowania ukierunkowanej broni energetycznej (DEW). Amerykański przemysł obronny wraz z wojskiem testował broń laserową o dużej wiązce z niespotykaną dotąd szybkością.
Amerykański gigant obronny Lockheed Martin niedawno ujawnił , że dostarczył 300-kilowatowy laser do Departamentu Obrony do wykorzystania w przyszłych demonstracjach laserów wysokoenergetycznych armii. Jest to jak dotąd laser o największej mocy dla Departamentu Obrony USA.
Lockheed Martin opracował laser w ramach inicjatywy High Energy Laser Scaling Initiative (HELSI) Pentagonu, której celem jest rozszerzenie bazy przemysłowej ukierunkowanej energii i zwiększenie kalibru wiązek laserowych.
Zgodnie z komunikatem prasowym firma Lockheed została wybrana przez Pentagon w 2019 r. do skalowania swojej architektury lasera wysokoenergetycznego z wiązką widma do poziomu klasy 300 kW w ramach projektu HELSI. Zgodnie z zapowiedzią zadanie zostało wykonane przed terminem.
Pięć najbardziej intrygujących hipotez dotyczących katastrofy smoleńskiej zaczerpniętych z prawicowej blogosfery.
1. Katastrofy w ogóle nie było
Czy ktokolwiek naprawdę widział, jak TU 154 roztrzaskał się w smoleńskim lesie? Mniejsza w tej chwili o to, czy roztrzaskał się wskutek „dwóch wybuchów”, czy też wskutek kontaktu z „pancerną brzozą” – chodzi o to, czy istnieją jacyś naoczni świadkowie samego momentu zderzenia rozpędzonej maszyny z ziemią? Otóż – nie istnieją. Istnieją natomiast liczne doniesienia medialne, zdjęcia prasowe oraz bezrefleksyjnie i bezkrytycznie powtarzana narracja, która za pewnik przyjmuje, że prezydent Kaczyński oraz pozostali domniemani pasażerowie rządowego tupolewa po pierwsze do niego wsiedli, a po drugie w nim na smoleńskiej polanie zginęli. Tymczasem tajemniczy a przenikliwy „inżynier Krzysztof Cierpisz” (może to pseudonim, stąd cudzysłów – skontaktować się bowiem z inżynierem praktycznie nie sposób) właściwie już od pierwszych dni po „katastrofie” gromadzi i przedstawia jakże wnikliwe i przekonujące analizy, dowodzące jednego: cały ten Smoleńsk to jest po prostu jeden wielki pic na wodę. Do samolotu nikt nie wsiadł („brakuje dowodów, że wsiadł”), samolot nie wyleciał z Okęcia („brakuje dowodów, że wyleciał”) i wcale się nie rozbił („brakuje dowodów, że się rozbił”). Co się więc stało? Długo by pisać – szczegółowy scenariusz zdarzeń przeczytacie na stronie http://zamach.eu Mówiąc jednak w skrócie – rozbito jakiś zupełnie inny samolot, kawałki porozrzucano w smoleńskim lesie, podłożono cudze ciała, a autentyczny skład prezydenckiej delegacji został uprowadzony zupełnie innym samolotem. Dokąd? Tego niestety nie wiadomo. Ale proces ustalania destynacji trwa. A skąd? Otóż… z Wilna. Tak, tak. Tam bowiem po raz ostatni widziano żywego Lecha Kaczyńskiego. Pod wskazanym powyżej adresem wszystkiego się dowiecie.