Judaizm: dostosowanie historii do faktów
Myślę, że wielu nie-Żydów jest trochę onieśmielonych sukcesami i osiągnięciami członków społeczności żydowskiej. Oni (błędnie) wierzą, że żydowskie osiągnięcia opierają się na zasługach, a nie na rasistowskim nepotyzmie i że ich sukcesy są bezwarunkowo zasłużone.
Nic nie może być dalsze od prawdy, jak mam nadzieję, pokażę to w dalszej części. Goje mogą dumnie trzymać głowy i nie powinni być zastraszeni fałszywymi, sfabrykowanymi honorami przekazanymi Żydom przez innych Żydów. Zacznijmy.
W przeciwieństwie do powszechnej opinii religijnej i propagandy, chrześcijaństwo jest – w najlepszym przypadku – tylko częściowo, bardzo częściowo, żydowskim potomstwem. Chociaż często słyszymy o tradycji „judeochrześcijańskiej” [sic], faktem jest, że istnieją głębokie różnice między tymi dwiema „religiami”, jeśli można nazwać judaizm „religią”.
Po pierwsze, judaizm opiera się na rasistowskim rodowodzie: jeśli urodziłeś się z żydowskiej matki (najlepiej ortodoksyjnej matki i ojca), to jesteś Żydem, niezależnie od tego, czy wierzysz w Boga, czy nie. Bycie żydowskim ateistą nie jest sprzecznością, podczas gdy wewnętrznie sprzeczne jest bycie „chrześcijańskim ateistą”.
Następnie, nawet dzisiaj Żydzi wierzą w Lex Talionis, mściwą sprawiedliwość „oko za oko”; to jest ich moralny probierz (zob. Wj 21:23-25); jednakże dla nowotestamentowych chrześcijan kamieniem probierczym moralnym jest „nadstawianie drugiego policzka” (Ew. Mateusza 5:39) i praktykowanie przebaczenia, jeśli chodzi o sprawiedliwość międzyludzką.