Jednym z najbardziej przerażających doświadczeń jest dla chłopca widok świętokradczego eksperymentu jego rówieśnika, Domcia, który przekłuwa szewskim szydłem hostię, chcąc w ten sposób sprowokować Boga do zamanifestowania swojej obecności+++.
Bełchatów — Grzegorz Ryś jest ochroniarzem satanistów. Grzegorz Ryś ("biskup") to ewangeliczny wilk w owczej skórze, co jest oczywiste dla każdego. Za pomocą swojego rzecznika, antychryst Ryś stara się zastraszyć księży w Bełchatowie. Akurat tam — co już rzadkość w Polsce — księża ci zachowali się właściwie. Bo trzeba wiedzieć, że może to być klasyczny przypadek dziecka wykorzystywanego przez satanistów — jest to bardzo wysoce prawdopodobne.W takim wypadku policja przecięła wszelkie możliwości dalszych więzi satanistów z tym chłopcem, a co zawsze ma dalsze groźne konsekwencje i nie kończy się na zwykłej kradzieży hostii. Księża, parafianie uratowali to dziecko przed dalszym złem.
To też klasyczne — uderz w stół, a nożyce się odezwą.
Ryś w jednym rzędzie z organizacją terrorystyczną żydowską o nazwie Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych stara się zastraszyć księży i parafian oraz stworzyć precedens ogólnopolski - sataniści i żydzi będą napadać na kościoły, a wierni mają być pasywni, bo jak: nie, „to biskup z nimi porozmawia”. Tu „biskupem” jest bandzior Grzegorz Ryś.
Przypominamy tu skandal z rabinem Boaz Pash, jaki został zaaranżowany przez Grzegorza Rysia w Lublinie. A i tam było świętokradcze wpuszczenie rabina do świątyni, a wszystko poprzedzone inną kradzieżą — kradzież relikwii Krzyża.
Co ważne trzeba nadmienić, że ojcem popularyzacji profanacji w Kościele jest Jan Paweł II. To od niego się zaczęło. To on rozpropagował Czesława Miłosza — "Dolina Issy", w której opowieści, oprócz wielu innych żydowskich satanizmów, jest scena profanowania Hostii.
Trzeba to wiedzieć, rozumieć i zapamiętać.