6 Jeśli natomiast ktoś zgorszy4 jednego z tych małych, wierzących we mnie, lepiej by było dla niego,
aby mu wielki kamień od żaren5 zawieszono u szyi i utopiono w głębinie morza.
7 Biada światu z powodu zgorszeń! Owszem, zgorszenia przyjść muszą,
lecz biada człowiekowi, przez którego takie zgorszenie przychodzi.
8 Jeśli twoja ręka lub noga jest ci powodem grzechu, odrąb ją i odrzuć daleko od siebie;
lepiej dla ciebie, abyś wszedł do życia6 jako ułomny czy beznogi, niż abyś mając obie ręce i obie nogi, został wrzucony do ognia wiecznego.9
Również jeśli twoje oko jest ci powodem grzechu, wyłupie i odrzuć daleko od siebie; lepiej dla ciebie,
abyś jednooki wszedł do życia, niż abyś mając dwoje oczu, został wrzucony do Otchłani7 ognia.
10 Uważajcie, by nie gardzić żadnym z tych małych; bo zapewniam was,
że ich aniołowie patrzą bez przerwy w niebie na oblicze mojego Ojca, Tego w niebie. (u)8(+++)
(+++) Wg. Mateusza 18-6 : Biblia Pierwszego Kościoła, przekład x. prof Remigiusz Popowski SDB.
Mało kto zauważa, że Bergoglio, w swoim perwersyjnym podrzucaniu wiernym półprawd i niedomówień, jest arcypodobny drugiemu zbójowi Karolowi Wojtyle.
To, aby gorszyć maluczkich, powtarza brednie o tym, że „homoseksualizm nie jest grzechem” czy „przestępstwem” zbrodniczo, prymitywnie imputując Kościołowi, że tak twierdzi.
Faktycznie, Kościół nigdy nie nauczał, że „homosexualizm" jest grzechem, podczas kiedy zawsze twierdził, że to uczynki homosexualne są grzechem ciężkim. I tu nic się nie zmieniło.
Głoszenie półprawd, rzucanie fałszywych oskarżeń jest nie tylko faryzejskie, ale w tym wypadku wręcz obrzydliwe.
Jakie to nikczemne wyniszczanie niewinnego środowiska najmniejszych już nawet dzieci katolickich, które nawet na najgłębszym zapleczu nie mają prawa do spokojnego dzieciństwa świata lalek i strażaków, a uczestniczą w tej atmosferze homoseksualnej pedofilii, bo to takim jest to nauczanie tego obrzydliwca.
"...Jeśli natomiast ktoś zgorszy4 jednego z tych małych"
Idź precz ty wstrętny dziadu i niech cię najgorsze piekło pochłonie!