Żałosne skomlenie wystraszonych, niegodnych niedorajdów. To tak, na przykładzie męża, którego kochanek żony wypędził na schody i w pośpiechu potrzeby zaspokojenia swej chuci porwał na nim koszulę, aby szybciej mógł sobie użyć. Kopuluje mu z żoną, porwał na nim koszulę, szturchnął go nawet. A kiedy już zrobił kilka numerów z żonką, to wychylił głowę przez drzwi i kazał mu pójść po piwo, bo lodówka pusta. Siedzi taki na schodach, niepokojony odgłosami żonki jęczącej w ekstazie, skulony, sąsiedzi się z niego śmieją, a tu jeszcze ma iść do kiosku na rogu, kupić piwo i papierosy, bo żonka potrzebuje zapalić, a jej kopulant wypić. Deszcz pada i głowa zmoknie.
+
Bergoglio jest małpą papieża tak jak wszyscy jego posoborowi poprzednicy.
Ten wulgarny, prostacki, tępy intelektualny prymityw nie zasługuje nawet na miano antypapieża, bo to brzmi dumnie!
Żadne takie skargi, lamenty nic tu nie pomogą i jedynie mogą być socjotechnicznym wentylem bezpieczeństwa, a co jest wysoce prawdopodobne. Bo po co wypisywać te wszystkie brednie? W dodatku niekompletne! Są Niemcy, są Latynosi, a gdzie są „Starsi Bracia” Karola Wojtyły? Oni tu, nic a nic.
Milczenie może być gorszą zbrodnią niż kłamstwo.
„Obudzono” się rzekomo nagle, lamentem nad myślą: „Koniec Kościoła jaki znamy?” A kto w Polsce zna Kościół! Kościół Święty, bo znakomita większość Polaków widziała jedynie atrapę, a to na długo przed Soborem Watykańskim, który nie spadł z Księżyca, a był pieczołowicie przygotowywany.
Czemu ma służyć ten tekst? Żydzi już się za to wzięli, nastąpi krytyka, a po niej będą może i nawet przeprosiny. Typowe wywołanie starcia, a by się wycofać i oddać pole, spuszczanie krwi z resztek Narodu i resztek Kościoła.
Red. Gazeta Warszawska
SYNODALNOŚĆ
Koniec Kościoła
jaki znamy?
SYNODALNOSC
Koniec Kościoła jaki znamy?
KOŚCIÓŁ SYNODALNY - CZY JESZCZE KATOLICKI?
W sobotę 9 października 2021 roku w Rzymie rozpoczął się nowy Synod Biskupów. Jego hasło brzmi: „Ku Kościołowi synodalnemu: komunia, uczestnictwo i misja”. Synod ma trwale przekształcić Kościół katolicki - w Kościół synodalny. Jak powiedział przy okazji otwarcia papież Franciszek, cytując o. Yvesa Congara OP, „nie potrzebujemy tworzyć nowego Kościoła, potrzebujemy stworzyć odmienny Kościół”. „Synodalność” polega na przeprowadzaniu przez papieża i biskupów szerokich „konsultacji”. O zdanie pytani mają być jednak nie tylko wierzący katolicy, ale także prawosławni, protestanci, niechrześcijanie czy apostaci - wskazano bowiem, iż udział w synodzie na jego najniższym szczeblu przysługuje każdemu ochrzczonemu.