Komunikat przełożonego generalnego Bractwa Kapłańskiego Św. Piusa X po zakończeniu synodu dla Amazonii
+++
Laudetur Iesus Christus
"Oburzenie” Bractwa nawołujące do pokuty i modlitw, ale bez wezwania do równoległego czynu, jest szydzeniem z Pana Boga i oczywistym bluźnierstwem. To jest zwykła prymitywna dewocja.
Ojcem obecnego zła jest tolerancja w Kościele wobec obcych Bogu nauk, a to trwa już od tysiąca lat, świadectwem tego jest choćby przecież protestantyzm, który od wieków jest tolerowany przez kolejnych papieży. A to jest forpoczta żydostwa, które jest tym gorszą zarazą.
Sobór Watykański II — tj. apostazja — i poczet jego błaznów — na czele z Janem Pawłem II — to jedynie stary wrzód, który w końcu pękł. Nota bene, Bergoglio nie czyni niczego nowego, a czego nie nauczałby wcześniej świętoszek Jan Paweł II. Te „oburzenia” to bohaterstwo spóźnionych na barykady.
Problemem doraźnym tego świata jest brak papieża, Kościół nie może istnieć bez Papieża, a stan ten trwa od pół wieku. Kolejno — konsekwencją braku Kościoła jest upadek naszej cywilizacji europejskiej, która jest zbudowana na Kościele. Kościół — Matka Narodów — jest architektem wszystkiego i świat bez Kościoła, bez Papieża podąża ku upadkowi. To widać, te straszne wojny i cierpienia są właśnie skutkiem braku władzy Kościoła w świecie!
Trzeba zatem wypędzić Bergoglio z Rzymu, a to łącznie z B-XVI, który jest oczywistym zdrajcą i powoływać legalnego papieża.
Trzeba się spieszyć, wybór papieża odbywa się jedynie poprzez sukcesję, a ta spoczywa na niewielu już kapłanach w świecie, gdyż reforma liturgiczna P-VI z roku 1969 wykluczyła ważność święceń kapłańskich — wszyscy księża wyświęceni po 1969 roku nie są kapłanami z nadania apostolskiego (brak sukcesji apostolskiej), lecz pastorami od gadania — rabinami.
Trzeba mieć odwagę wykrztusić to z siebie i działać według tego.
In Christo
Red. Gazeta Warszawska
