Sędzia zadała pytanie Bodnarowi - natychmiast wezwanie do prokuratury. "Cztery godziny brutalnych ataków"
Wygląda to jak jakaś farsa.
Sędzia ewentualnie mogła zaakceptować wezwanie do prokuratury, ale nigdy nie wolno jej było tam wysiadywać i odpowiadać na pytania.
Wystarczyła jedna odpowiedz: NIE DOTYCZY!
- i wyjść.
Jeśli prokurator miał podstawy, to powinien wezwać policje i osadzić ją w areszcie.
- Nie żałuj świni swobody.
Polacy zasługują na te koszmar:
ten babiniec, ci intelektualiści, święci ratujący żydów, unijni entuzjaści, obrońcy wukrainu etc. - Koszmar to jest niewątpliwe.
Red. Gazeta Warszawska
Sędzia Sądu Najwyższego Maria Szczepaniec represjonowana za słowa skierowane do ministra Adama Bodnara! Jak ustalił portal Niezalezna.pl, już w dniu posiedzenia SN ws. ważności wyborów prezydenckich, dostała wezwanie z Prokuratury Krajowej. Wczoraj odbyło się przesłuchanie. "To były cztery godziny brutalnych, opresyjnych ataków” – mówi Niezalezna.pl s. Szczepaniec. - "Jestem prawnikiem i dam sobie radę w takich sytuacjach, ale mocno poruszył mnie sposób przeprowadzenie przesłuchania. Teraz wiem, co mogła czuć Barbara Skrzypek”.