Dlaczego Papież odwołał wysokiego rangą urzędnika watykańskiego i zagorzałego obrońcę tradycyjnej modlitwy łacińskiej?
Niedziela, 11 stycznia 2026 r.
Ksiądz prałat Marco Agostini został zwolniony ze stanowiska w Biurze ds. Celebracji Liturgicznych Ojca Świętego po tym, jak ujawniono nagranie, na którym rzekomo użył niewłaściwego określenia w odniesieniu do członków Kurii Rzymskiej.
Decyzję podjęto po tym, jak w internecie pojawił się klip audio, na którym słychać głos należący do starszego duchownego watykańskiego, używający włoskiego obelżywego określenia „culattoni”, będącego odpowiednikiem angielskiego słowa „faggot”, podczas prywatnej rozmowy przed złożeniem życzeń bożonarodzeniowych papieżowi Leonowi XIV i Kurii.
Z relacji wynika, że uwaga ta została rzucona nieświadomie, gdy mikrofon był jeszcze włączony. Co więcej, zanim Leon XIV wygłosił swoje przemówienie, słyszano, jak prałat Agostini przez otwarty mikrofon powiedział: „Dupki, wszyscy razem”, mając na myśli Kurię.
Carlo Maria Viganò 11 stycznia 2026 r. 2026 , Homilie Znaleźli go w Świątyni.
Homilia na niedzielę w Oktawie Objawienia Pańskiego,
Świętej Rodzinie: Jezusowi, Józefowi i Maryi
I był im poddany.
Łk 2:51
Po objawieniu pasterzom w Świętą Noc Bożego Narodzenia i publicznym objawieniu Trzech Króli w Objawienie Pańskie, liturgia tej niedzieli wprowadza nas w intymność Świętej Rodziny. Ustanowienie tego święta jest stosunkowo niedawne: w 1895 roku Leon XIII ustanowił je w trzecią niedzielę po Objawieniu Pańskim, a następnie w 1921 roku Benedykt XV ustalił je na niedzielę w oktawie Objawienia Pańskiego. Nie zapominajmy, że w tamtych latach Kościół katolicki i społeczeństwo dochodziły do siebie po prześladowaniach liberalnych i masońskich rządów XIX wieku oraz po okropnościach Wielkiej Wojny. Atak na społeczeństwo chrześcijańskie skierowany był przede wszystkim przeciwko rodzinie, a w szczególności przeciwko rodzinie katolickiej. Z drugiej strony, ten destrukcyjny plan był od dawna teoretyzowany w lożach masońskich i z czasem znalazł swoje urzeczywistnienie. W naszych czasach ideologia „woke”, o szatańskim pochodzeniu, postrzega tradycyjną i patriarchalną rodzinę jako przeszkodę dla ustanowienia globalistycznego Nowego Porządku i z tego powodu narzuca zniesienie całej cywilizacji greckiej, rzymskiej i chrześcijańskiej. Święto, które dziś obchodzimy, stanowi zatem opatrznościową odpowiedź, w której Kościół Święty nieustraszenie broni rodziny naturalnej, wyniesionej do porządku nadprzyrodzonego wraz z Sakramentem Małżeństwa ustanowionym przez naszego Pana. Dla tej niezbędnej komórki społecznej – której żadna ziemska władza nie może zastąpić żadnym zastępcą bez zasłużenia na najsurowsze kary Boże – mądrość rzymskich papieży wskazała jako wzór Świętą Rodzinę Jezusa, Maryi i Józefa: rodzinę świętą, ponieważ składa się nie tylko ze świętych, ale ze Słowa Bożego, które stało się ciałem, Matki Bożej zawsze Dziewicy i Jej najczystszego Oblubieńca Józefa, z rodu króla Dawida i domniemanego ojca naszego Pana. Bardzo szczególna, a zarazem normalna rodzina: szczególna ze względu na swoich członków, normalna, ponieważ nawet dla nich dostrzegamy hierarchię w działaniu, której współczesny świat tak bardzo nienawidzi: hierarchię ontologicznie patriarchalną właśnie dlatego, że opiera się na Boskim Ojcostwie Ojca Przedwiecznego, którego dziedzicami uczynił nas nasz Pan Jezus Chrystus. Jako dzieci Boże w porządku Łaski, stajemy się również dziećmi Regina Crucis , Tej, którą umierający Pan dał nam na Golgocie jako Matkę każdego z nas i całego ciała kościelnego, tak że wzywamy Ją jako Mater Ecclesiae (Matkę Kościoła).
KAZANIE NA UROCZYSTOŚĆ IMIENIA JEZUS KS. ANTONI LANGER SI
Treść: Słusznie Kościół św. zwraca w osobnej uroczystości uwagę naszą na najświętsze Imię Jezus, gdy w nim ukrywa się wszelka wzniosłość imion Mesjańskich, a przez to wszystko się w nim łączy co miłość naszą ku Jezusowi Panu zapełnić jest w stanie.
Myśl ta zasadnicza w dwóch mianowicie rozciąga się nam punktach:
1) jak osoba Zbawiciela a
2) Jego prawo jednoczy w nim nasze serca. – I. Jego osoba. Bo to osoba Boga-Człowieka.
a) Pan Jezus jest prawdziwym Bogiem, a więc doskonałości najwyższe Boskie jakżeby nie miały zapalić miłością serc naszych ku Jezusowi, kiedy one w całej swojej pełności są Jego udziałem.
b) A człowieczeństwo Jezusowe ileż ono ma w sobie godnego podziwienia i miłości.
Jaki wdzięk i powab Jego twarzy, w której odbija się cały ocean łaskawości i słodyczy – jaka zacność i piękność Jego duszy, której doskonałość w Sercu Jego widzimy, zwłaszcza tą pełną dla nas uroku: łagodność i miłość. – II. Jego prawo. Prawda, mówią niektórzy, że ciężkie prawo na nas włożył Zbawiciel, ale bliżej się przypatrzywszy, poznamy, że ono nie tylko święte i sprawiedliwe, ale pełne pociechy, pokoju i szczęścia największego. Czy bowiem to prawo jest czymś innym jak prawem miłości? Miłość Boga nade wszystko i miłość bliźniego jako siebie samego – oto cała jego treść. Nie dość jednak, że dał tak miłosne prawo, ale do wykonania go pomaga nam łaską swoją, Boskim przykładem w życiu, a zwłaszcza w męce swojej przenajdroższej i w Sakramencie Ołtarza, wreszcie porucza nam nagrodę przyszłą, wieczną. Jakżeż serce nasze musiałoby być przewrotnym, gdyby jeszcze obojętnym było dla Jezusa i miłości Mu swej odmawiało?
[Jestem w Kościele] Papież wraca do tekstów. Koniec fałszywego ducha soboru?
"Koniec fałszywego ducha soboru?"
Żaden koniec — to „odczytanie” jest kolejną próbą oszustwa.
Sobór był zwykłą apostazją, ponieważ uznał bogów żydowskich i muzułmańskich za swoich. Nie było to żadne „przejęzyczenie” w tekstach dokumentów soborowych, lecz fakt nieprzypadkowy, potwierdzony później w Katechizmie Wojtyły z 1992 roku.
W żenujący i natrętny sposób katechizm z 1992 roku próbuje narzucić islamowi i judaizmowi pojęcie Boga Stwórcy, którego ani islam, ani judaizm nie wyznają. A jest nawet gorzej, ponieważ soborowcy, nie mając intelektualnych narzędzi rozpoznania ani władzy nad tymi obcymi wyznaniami, usiłują wmówić wszystkim wokoło, że jest to jeden i ten sam bóg, którego oni wyznają - sami przypisują się do tych religii jako ich wyznawcy.
Bo, jeśli zatem, jest to jeden i ten sam bóg, a jednocześnie bez Chrystusa, to jasno dowodzi to i potwierdza podejrzenia, że to nie islam i judaizm wyznają tego samego boga co soborowcy — rzekomi wyznawcy religii katolickiej — lecz jest odwrotnie: to właśnie oni, tj. sygnatariusze tych tekstów soborowych, wyznają bogów judaizmu i islamu.
Jest to absolutnie oczywiste, choć ukryte, zakrzyczane demagogią i brutalnym nakazem ślepego, fideistycznego posłuszeństwa wobec każdej władzy duchownej w Kościele, nawet tej fałszywej i bluźnierczej, która jest sprzeczna z zasadami Wiary.
Red. Gazeta Warszawska
+
Papież Leon XIV rozpoczął nowy cykl katechez poświęcony Soborowi Watykańskiemu II. Ojciec Święty zaznaczył przy tym, że chce pochylić się nad soborowymi tekstami, a nie ich późniejszymi interpretacjami. Te, jak doskonale wiadomo, bywały bardzo różne i wiele z nich daleko odbiegało od litery dokumentów, a tym samym od Tradycji Kościoła. Trzeba więc docenić inicjatywę Papieża i mieć nadzieję, że choć trochę pomoże ona rozwiać mgłę roztoczoną przez fałszywego i straszącego po dziś dzień ducha soboru.