Zawsze Wierni: O „Dniu Islamu" w Kościele katolickim
Jest już bardzo charakterystyczne, że „tradycjonaliści” — resztkami mocno topniejącej odwagi — krytykują islam dość pryncypialnie, oszczędzają jednak judaizm — tak jak jakieś zgniłe jajko. Gotowi są także potępić Kościół za herezje — a to jest przecież Święta Oblubienica Chrystusa, ale są mocno powściągliwi w potępianiu rzekomych papieży posoborowych.
A przecież nie chodzi tu o żadną herezję, ale o apostazję, ten kto uznaje bogów żydowskich czy islamskich, jest wykluczony z Kościoła. Katolikom, nie wolno doszukiwać się „prawdy o bogu" w obcych religiach — jak to nawoływał JPII, ale zwalczać obecność tego satanizmu w naszym życiu publicznym.
Tolerancja religijna jest grzechem przeciwko Pierwszemu Przykazaniu.
Red. Gazeta Warszawska
Miriam CHMIELOWIEC
O „Dniu Islamu" w Kościele katolickim
W 2001 r. w Kościele katolickim w Polsce (jako jedynym kraju na świecie) zostały zapoczątkowane obchody tzw. Dnia Islamu, przypadające na 26 stycznia, na zakończenie Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan. Tekst, który Czytelnik ma przed oczami, stanowi analizę istoty owego dnia z punktu widzenia samych wyznawców islamu oraz z punktu widzenia tradycyjnego nauczania Kościoła.