Autor: Robert Lazu Kmita | Felietonista Remnant, Rumunia
Papież Franciszek mianował pierwszą kobietę prefektem watykańskiej dykasterii. Już dawno przestaliśmy się dziwić, gdy tysiącletnia Tradycja Kościoła i jej święte nauki są ignorowane, a nawet negowane przez współczesny świat. Ponieważ nie ma już prawdziwie chrześcijańskich państw, wszystko uchodzi. Jednak gdy widzisz, że dokładnie te same rzeczy są promowane w Kościele, jest to szokujące. Nie możemy nie być zgorszeni intensywnością, z jaką hierarchia promuje najbardziej świeckie trendy. Na przykład uważam, że żadne nauczanie nie jest bardziej ignorowane niż to dotyczące rodziny i hierarchii społecznej, w której role przywódcze należą do mężczyzn. W takim kontekście jedynym pytaniem, które wciąż sobie zadajemy, nie jest to, czy będziemy mieć kobiety-księży (lub nawet kardynałów), ale kiedy .
W artykule prasowym udostępnionym na koncie Twitter znanego dziennikarza Edwarda Pentina czytamy:
„Papież Franciszek mianował pierwszą kobietę prefektem watykańskiej dykasterii: Siostra Misjonarka Konsolata Simona Brambilla, dotychczasowa Sekretarz Dykasterii ds. Instytutów Życia Konsekrowanego i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego, zostanie prefektem tej samej dykasterii; kardynał Ángel Fernández Artime, były Przełożony Generalny Salezjanów, został mianowany proprefektem tej dykasterii”. [i]
Czytając takie doniesienia, muszę przyznać, że przestałem być zaskoczony. Od lat słyszymy różne podobne rzeczy, a ostatni papieże wydają się być w nieustannej rywalizacji o oryginalność — nic nie jest zbyt nieistotne, aby było sprzeczne z Tradycją (lub nawet po prostu „tradycjami”), i nic nie jest zbyt ekstremalne, aby pokazać, jak „istotni” (lub „aggiornato”) jesteśmy w odniesieniu do dzisiejszego świata.