POWIAŁO CHŁODEM OD WSCHODU…OD LUDZI
Powiało chłodem od wschodu... od ludzi
Lęk zabija w nas nadzieję i buduje mury
Bo zostaliśmy zniewoleni kłamstwem
- Śmiercią cywilizacji i kultury…
Powiało chłodem od wschodu... od ludzi
Lęk zabija w nas nadzieję i buduje mury
Bo zostaliśmy zniewoleni kłamstwem
- Śmiercią cywilizacji i kultury…
Szefowa KE Ursula von der Leyen podczas debaty w PE oświadczyła, że wyrok polskiego Trybunału Konstytucyjnego kwestionuje podstawy UE. Jak dodała, po raz pierwszy trybunał państwa członkowskiego uznał, że traktaty unijne są niezgodne z konstytucją krajową. - Nie możemy milczeć, gdy Polska jest atakowana w niesprawiedliwy i stronniczy sposób - tłumaczył premier Morawiecki. [RELACJA]
+
Dzięki bezpośredniej transmisji z Brukseli mogliśmy być świadkami totalnego poniżenia Polski przez EU.
Za tę sytuację ponosi odpowiedzialność Andrzej Duda, M. Morawiecki i Sejm – nikt inny!
A to bez względu na to, że wypowiadający się prelegenci obrzucający Polskę błotem posługiwali się kłamstwami, zmyśleniami czy nawet jakimś umysłowym rynsztokiem.
Bo władza jest od tego, aby zakazać tego plugastwa brutalnie wymierzonego w Polskę! To nawet w tym rzekomym parlamencie europejskim, który w trakcie wylewania tego rynsztoka świecił pustymi ławami. Morawiecki powinien powiedzieć: „milczeć”! Albo wyjść.
Jeśli tego nie zrobił, to znaczy, że się zgodził.
Klątwy
I Wspomnij, Panie, na zelżywość sług Twoich
– a jakom ponosił wzgardę w zanadrzu
swym od wszystkich narodów możnych.
Psalm LXXXIX
Żaden król polski nie stał na szafocie,
A więc nam Francuz powie: buntowniki.
Żaden mnich polski nie bluźnił wszech-cnocie,
Więc nam heretyk powie: heretyki.
Jak się da pogodzić narzucony Chopinowi przez Hadowa „brak moralnej i intelektualnej męskości, stanowiący jedyną wielką granicę jego twórczości“ z potęgą, świetnością i śmiałością jego Polonezów? Tu są ukryte pod kwiatami działa Roberta Schumanna, tu widzimy przepotężne dowody męskości i namiętności. Chopin olśnił tak swych krytyków jak i wielbicieli. Ten delikatny, nieledwie kruchy człowiek umiał czasami traktować fortepian w szatański sposób. Jak Liszt tak i on miał swego demona i tylko — jak mówi Ehlert — „teoretyczna trwoga“ przed tym duchem, grożącym wysadzeniem z łożyska rozumu, powstrzymywała Chopina od częstego wzywania go. Różowe portrety i cukrowane minjatury, przypisywane mu lub zmyślane przez poetycznie usposobionych ludzi, nie pozwalają się domyślać, że Chopin mógł być śmiały a nawet brutalny. A bywał on czasami nawet brutalny. — Tak porywczym i gwałtownym jak on, rzadko kiedy bywał Beethoven — pisze Ehlert, a my przypominamy sobie opowiadania przyjaciół i uczniów, którzy widzieli, jak ten smukły, wytworny Polak walczył ze swem popędliwem uniesieniem, jak gdyby był opętany przez szatana. Nie mam bynajmniej zamiaru przesadnego podkreślania tej właściwości jego temperamentu, stwierdzam tylko poprostu fakt. Chopin pozostawił nam utwory, dowodzące męskości jego duszy. Właśnie z powodu wątłości jego budowy atak gniewu tak dużo go kosztował, nie mówiąc już o tem, że tak jego wychowanie jak i smak osobisty wykluczały wszelkie gwałtowne sceny tego rodzaju. Jego energja, „spleen“ i jego gniew jedyne ujście znalazły dla siebie w muzyce, w której też zamieniły się w wykrzyki duszy. Mógłby z drugiej strony ktoś powiedzieć, że te bezsilne narzekania jego niemęskiej, słabej natury są tylko histerycznym krzykiem. Proszę to powiedzieć po zagraniu Poloneza Es-moll, C-moll, A-dur, Fis-moll i obu Polonezów As-dur. A wyjąłem z tego programu muzycznego Ballady, Scherza, Etjudy, Preludja i wielką Fantazję Fis-moll!
Za wolność słowa znów cenzura
Nie trudno zgadnąć czyja zdrada
Żydowskie widać interesy
Broni sługusów barykada!