Czy arcybiskup Lefebvre naraził na szwank swoje własne wieczne zbawienie?
Bardzo ważny tekst – chyba jeden z najważniejszych tekstów posoborowych a omawiających warunki personalne bohaterów tamtych czasów, wpisanych w tamte tragiczne wydarzenia.
W takim wypadku pisanie jakiegoś redakcyjnego komentarza wprowadzającego wydaje się niewłaściwe.
Jednak jest wiadome, że arcybiskup Lefebvre kluczył, działał sprzecznie z samym sobą, kłamał.
Jak to możliwe?
Czy przypadkiem herb arcybiskupa-metropolity przyjęty przez arcybiskupa nie wyjaśnia wszystkiego:
- gwiazdy masońskie.
Czy Lefebvre był masonem i to, co mówił, czynił – w swoich sprzecznościach wynikło z masońskich pouczeń lub nakazów?
Jeżeli tak, to jakże był mu podobny arcybiskup Wielgus, który ekstremalnie poniżony, milczał jednak i zarzekał się, że jest mu niemożliwe ujawnić prawdę, bo ”przysięgałem zachować to w tajemnicy”. Komu jest winien wierność i lojalność każdy katolik, a w szczególności hierarcha, jeśli nie jedynie Chrystusowi? Czy w obliczu najwyższej konieczności jakikolwiek biskup, czy papież ma prawo do powoływania się na jakieś przysięgi, skoro Kościół Święty jest w potrzebie?
Niewątpliwie przypadek arcybiskupa Stanisława Wielgusa wykazuje jasno, że w strukturach kościoła panuje tajna organizacja — masoneria. Do masonerii „charyści” – należał przypuszczalnie kardynał Stefan Wyszyński. Do masonerii – ale zwykłej – przynależał Karol Wojtyła – w stopniu bardzo, bardzo prawdopodobnym. – Mentor Jerzy Turowicz.
Nie do tego jednak zmierzamy, ten chaos w obecnej Polsce z komicznym wręcz przyjściem i nieprzyjściem posłów rządowych, i opozycyjnych ws. głosownia nt. ustawy o sądownictwie, wskazuje wyraźnie, że ci posłowie są właśnie sterowani przez masonerię — problemy z komunikacją.
Wielka siedziba masonerii w Polsce mieści się w Warszawie, w okolicy ambasady rosyjskiej – to jest przypuszczalnie ten właściwy Sejm.
Red. Gazeta Warszawska
+
Czy arcybiskup Lefebvre naraził na szwank swoje własne wieczne zbawienie?
List otwarty do członków FSSPX (+)
KS. NOËL BARBARA